Autor |
Wiadomość |
Drea
Geniusz

Dołączył: 08 Maj 2010
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: kobieta
|
|
Jak się płonie na stosie? |
|
Pytanie jak w temacie. Kwestia jest taka, że pisałam ostatnio pewne krótkie opowiadanie, w którym człowiek płonie na stosie. Gdy pokazałam je ojcu, zwrócił uwagę na to, że mój bohater podczas płonięcia był całkiem przytomny i wrzeszczał wniebogłosy. Według niego, większość palonych na stosie ludzi traci przytomność jeszcze nim pierwsze płomienie dosięgną ciała, ze względu na zatrucie czadem. Brzmi to całkiem prawdopodobnie na mój gust, ale co z tymi wszystkimi filmami i książkami, w których paleni właśnie wrzeszczą wniebogłosy i tak dalej? Czytając książkę "Sługa Boży" napisaną przez Jacka Piekarę wyczytuję, że wszystko zależy od odpowiedniego ułożenia samego stosu.
W internecie jakoś nie można zbyt dużo na ten temat znaleźć, chociaż wikipedia tłumaczy:
 |  | Skazany najczęściej umierał na skutek zatrucia czadem, i innymi składnikami dymu powstającymi w wyniku spalania drewna. |
Lecz mowa tutaj o zgonie ze względu na czad, a nie o omdleniu. I też nie zawsze. Tak wiec moje pytanie brzmi: Jak to w końcu jest z tym zaczadzaniem się? A skoro nie zawsze, to czy jest jakiś konkretny czynnik, który to wywołuje?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Drea dnia Nie 19:18, 20 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Nie 19:18, 20 Lut 2011 |
|
 |
|
 |
Gość
|
|
|
Chcesz robić to:
a) Porządnie?
b) Efektownie?
a) Otumaniło delikwenta, tracił powoli przytomność krew wolniej płynęła. Oczywiście niektórzy jeszcze gadali (Święty Wawrzyniec powiedział żeby Go obrócić bo się przypalił). Zapewne dużo zależało od wiatru ; )
b) Nie przejmuj się prawami przyrody, ale to co zrobisz będzie dziecinne.
|
|
Nie 21:27, 20 Lut 2011 |
|
 |
Graphoman
Minister wielki koronny
Dołączył: 29 Sie 2008
Posty: 1888
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: mężczyzna
|
|
|
|
Jedna adnotacja do Przemka, zanim odpowiem na pytanie, tak jak potrafię:
O którego św. Wawrzyńca chodzi? Bo to mój patron i z tego co pamiętam, on umarł na ruszcie...
Dobra, stos.
Faktycznie sporo zależało od ułożenia stosu, kaci zdecydowanie woleliby, żeby ofiara trochę pocierpiała i pokrzyczała, więc na pewno jakoś próbowali przedłużyć czas egzekucji. Z tym że nie wiem jak, możliwe że tak, jak powiedział Przemek - otumanienie, spowolnienie akcji serca i oddechu, zaczadzenie było wolniejsze. Może obwiązywali ich twarze mokrymi chustami? Nie wiem, po prostu nie wiem.
Wiatr również zapewne dość mocno wpływał. Im mocniejszy, tym większa szansa że skazany spłonie, a nie się zaczadzi.
Dobra, nic nowego nie wniosłem... Powiem tylko na koniec, że zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że opisanie tego efektownie będzie dziecinne.
Dopóki nie będzie to napisane na prawdę słabo, albo maksymalnie wyolbrzymiając, to jak dla mnie może być OK, głównie dlatego, że ludzie po prostu mają pewne przekonania względem palenia na stosie. Ma być dużo krzyków, cierpienia itp.
Więc na pewno nie będzie to dziecinne. Chyba, że ktoś na prawdę przesadzi.
Nie w formie jestem, zdania dość opornie opuszczają moje palce, wybaczcie:) Znacznie lepiej dzisiaj szło mi pisanie ogólne...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Pią 22:50, 25 Lut 2011 |
|
 |
Drea
Geniusz

Dołączył: 08 Maj 2010
Posty: 637
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: kobieta
|
|
|
|
Dziękuję wam obu za wyjaśnienie Jeśli mam być szczera, to właśnie bardziej zależy mi na realizmie w tego typu scenkach, chociażby dlatego, ze czasem mniej efektowna, a bardziej 'prawdziwa' scena wywiera na ludziach większe wrażenie. No i w ten sposób nikt się nie przyczepi, że zmyślam xD Jeszcze raz dziękuję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Sob 20:43, 26 Lut 2011 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|